Wielu z nas, pisząc lub mówiąc po polsku, staje przed dylematem: „perfumem” czy „perfumami”? To jedna z tych językowych pułapek, która potrafi zaskoczyć nawet osoby dbające o poprawność. W tym artykule raz na zawsze rozwiejemy wszelkie wątpliwości, wyjaśniając gramatyczne zasady stojące za tym słowem i pokazując, jak używać go bezbłędnie.
„Perfumami” to jedyna poprawna forma dlaczego tak jest i jak jej używać?
- Jedyną poprawną formą w narzędniku jest „perfumami”; „perfumem” jest niepoprawne.
- Słowo „perfumy” należy do *pluralia tantum*, co oznacza, że występuje wyłącznie w liczbie mnogiej.
- Formy „ten perfum” czy „ta perfuma” są błędne. Zamiast nich używaj sformułowań typu „flakon perfum”.
- W dopełniaczu (kogo? czego?) poprawnie jest „tych perfum”, a nie „perfumów”.
Rozwiewamy wątpliwości: krótka i jednoznaczna odpowiedź
Zacznijmy od sedna sprawy, bez zbędnych ceregieli. Jeśli zastanawiasz się, która forma jest poprawna „perfumem” czy „perfumami” odpowiedź jest jednoznaczna: jedyną poprawną formą w narzędniku jest „perfumami”. Forma „perfumem” to błąd językowy, którego należy unikać. Ta zasada jest definitywna i wynika z gramatyki języka polskiego, a konkretnie z cech charakterystycznych rzeczownika „perfumy”.
Problem z liczbą pojedynczą, czyli gramatyczna tajemnica perfum
Dlaczego tak jest? Sekret tkwi w tym, że rzeczownik „perfumy” nie posiada liczby pojedynczej. To może brzmieć nieco zaskakująco, ale w polszczyźnie mamy całą grupę takich słów, które występują wyłącznie w liczbie mnogiej. Nazywamy je rzeczownikami *pluralia tantum*. Aby lepiej to zrozumieć, pomyślmy o innych przykładach. Mówimy „drzwi”, „spodnie”, „nożyczki” zawsze w liczbie mnogiej, nawet jeśli mamy na myśli jedną parę spodni czy jedne nożyczki. Z „perfumami” jest dokładnie tak samo.
Czym są rzeczowniki „plurale tantum” i dlaczego „perfumy” do nich należą?
Rzeczowniki *pluralia tantum* to fascynująca kategoria w gramatyce, która charakteryzuje się tym, że dane słowo występuje tylko w liczbie mnogiej i nie ma swojego odpowiednika w liczbie pojedynczej. „Perfumy” idealnie wpisują się w tę definicję. Dlaczego? Ponieważ perfumy to zazwyczaj złożona kompozycja zapachów, a nie pojedynczy, łatwo policzalny element. Mówiąc o „perfumach”, mamy na myśli całość, mieszankę, a nie jeden „perfum”. To właśnie to zbiorowe znaczenie sprawia, że słowo to funkcjonuje wyłącznie w liczbie mnogiej. Poza wspomnianymi już „drzwiami”, „spodniami” i „nożyczkami”, do *pluralia tantum* należą również:
- okulary
- saneczki
- rajstopy
- urodziny
- ferie
- wrota
Jak poprawnie odmieniać słowo „perfumy”?
Skoro wiemy już, że „perfumy” to rzeczownik *pluralia tantum*, przyjrzyjmy się, jak poprawnie odmieniać go przez wszystkie przypadki. To kluczowe, aby uniknąć błędów w codziennej komunikacji.
| Przypadek i Pytanie | Forma |
|---|---|
| Mianownik (kto? co?) | (te) perfumy |
| Dopełniacz (kogo? czego?) | (tych) perfum |
| Celownik (komu? czemu?) | (tym) perfumom |
| Biernik (kogo? co?) | (te) perfumy |
| Narzędnik (z kim? z czym?) | (z tymi) perfumami |
| Miejscownik (o kim? o czym?) | (o tych) perfumach |
| Wołacz (o!) | perfumy! |
Najczęstsze pułapki językowe: jakich błędów unikać?
„Ten perfum” i „ta perfuma” dlaczego te formy są niepoprawne?
Jednym z najczęstszych błędów, z jakimi się spotykam, jest używanie form „ten perfum” lub „ta perfuma”. W mowie potocznej są one niestety dość powszechne, ale z punktu widzenia gramatyki języka polskiego są niepoprawne. Dlaczego? Ponieważ, jak już wyjaśniałam, „perfumy” to rzeczownik *pluralia tantum*, który nie ma liczby pojedynczej. Używanie „ten perfum” czy „ta perfuma” sugeruje istnienie tej liczby pojedynczej, której po prostu nie ma. To tak, jakbyśmy mówili „ten drzwi” albo „ta spodnia” brzmi to nienaturalnie i jest niezgodne z zasadami.
Jak w takim razie mówić o jednym flakonie? Proste i eleganckie rozwiązania
Skoro nie możemy powiedzieć „ten perfum”, jak zatem poprawnie odnieść się do pojedynczego opakowania lub konkretnego zapachu? Na szczęście język polski oferuje proste i eleganckie rozwiązania. Możemy użyć słów posiłkowych, które precyzyjnie określą, o co nam chodzi:
- flakon perfum
- opakowanie perfum
- butelka perfum
- ten zapach
- próbka perfum
Możemy również sięgnąć po liczebniki zbiorowe, choć są one rzadziej używane w kontekście perfum, np. „dwoje perfum” (w odniesieniu do dwóch flakonów). Najbezpieczniej i najczęściej stosuje się jednak sformułowania z „flakonem” czy „opakowaniem”, które jasno wskazują na policzalną jednostkę.
Uwaga na dopełniacz: „Zapach perfum” czy „zapach perfumów”?
Kolejną pułapką, na którą warto zwrócić uwagę, jest dopełniacz liczby mnogiej. Często słyszę formę „perfumów”, która jest błędna. Poprawna forma w dopełniaczu (kogo? czego?) to „perfum”. Pamiętajmy o tym, mówiąc na przykład: „Zapach perfum jest intensywny”, a nie „zapach perfumów”. Podobnie, powiemy: „Nie mam już tych perfum”, a nie „nie mam już tych perfumów”. To drobiazg, ale świadczy o dbałości o poprawność językową.

Praktyka czyni mistrza: poprawne użycie „perfumami”
Przykłady, które pomogą Ci utrwalić poprawną formę
Aby utrwalić sobie poprawne użycie słowa „perfumy” w różnych kontekstach, przygotowałam kilka przykładów. Mam nadzieję, że pomogą one w codziennym stosowaniu:
- Na stole stał piękny flakon perfum, który dostałam w prezencie.
- Zachwycam się tymi perfumami od dłuższego czasu i w końcu je kupiłam.
- Pamiętaj, aby zawsze spryskać się perfumami przed ważnym wyjściem.
- Niestety, nie mam już więcej tych perfum, muszę kupić nowe.
- Rozmawialiśmy o perfumach i ich wpływie na nastrój.
Skąd wzięły się perfumy i ich nazwa? Krótka podróż do korzeni słowa
Na koniec, pozwólcie, że zabiorę Was w krótką podróż do korzeni słowa „perfumy”. Jego etymologia jest niezwykle ciekawa i rzuca światło na pierwotne zastosowanie substancji zapachowych. Słowo to pochodzi od łacińskiego zwrotu *per fumum*, co dosłownie oznacza „przez dym”. Początkowo odnosiło się to do palenia kadzideł i substancji aromatycznych w celach rytualnych, religijnych lub po prostu dla stworzenia przyjemnego zapachu w pomieszczeniach. Do języka polskiego trafiło ono z języka francuskiego, gdzie również przyjęło się w formie zbliżonej do dzisiejszej. Ta historia pokazuje, jak głęboko zakorzenione są perfumy w kulturze ludzkości i jak ewoluowało ich zastosowanie od dymu kadzideł po wyrafinowane kompozycje zapachowe, które znamy dzisiaj.






